To jest witamina, której brakuje twojemu organizmowi, gdy boli cię noga i kości. Podam ci ją w zamian za proste „OK”.

Ludzie jednak wciąż zrzucają winę na niewłaściwe czynniki. Winą obarczają wiek, klimat, źle dopasowane buty, złą pozycję podczas snu, „zwykłą sztywność mięśni”. Tymczasem prawdziwy problem polega na tym, że organizm nie potrafi prawidłowo kurczyć mięśni, nie potrafi prawidłowo przekazywać impulsów nerwowych, nie potrafi prawidłowo odbudować kości, gdy brakuje minerałów.

Dlatego ból jest tak uporczywy. To nie pojedynczy zepsuty element, ale cały łańcuch słabych ogniw.

Jest powód, dla którego nikt nigdy nie zbudował billboardu wokół magnezu, potasu, wapnia, żelaza ani cynku. Nie dlatego, że są nieistotne, ale dlatego, że nie mają błyszczącej etykiety ani maszyny do zarabiania pieniędzy. Jednak w organizmie są one niezbędne do jego funkcjonowania, a gdy ich brakuje, organizm zaczyna wysyłać sygnały ostrzegawcze, które można odczuć w łydkach, stawach i kościach.

A sposób w jaki te alarmy się objawiają jest dziwniejszy, niż większość ludzi sobie wyobraża…

Twoje nogi to konie pociągowe twojego ciała. Podtrzymują twój ciężar, amortyzują wstrząsy i wymagają ciągłej komunikacji między nerwami a mięśniami za każdym razem, gdy stoisz, wspinasz się, schylasz lub przechodzisz przez pokój.

Gdy poziom minerałów jest niski, nogi jako pierwsze cierpią. To jak chodzenie z kablami, które ciągle plączą się w ścianach: w jednej chwili wszystko działa, a w drugiej sygnał spada, a mięśnie sztywnieją.

Leave a Comment